Pokazywanie postów oznaczonych etykietą folk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą folk. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 lutego 2016

PPP: dla miłośników czworonogów

Zauważyłam, że wnętrza z antykami w stylu angielskim, czy w boho, bardzo wdzięcznie prezentują się na zdjęciach razem ze zwierzakami domowymi. Dzisiejsza porcja PPP jest dedykowana miłośnikom futrzaków.
Muszę kiedyś pomyśleć o innym spojrzeniu na wnętrza i poszukać takich, gdzie są wprowadzone specjalne udogodnienia dla psów, czy kotów i nie chodzi mi tylko o klapki w drzwiach ;-)
  • 1. Sypialnia ze skosem, czyli coś z czym przyjdzie mi się zmierzyć za jakiś (nieokreślony) czas. Ściany pomalowane na kolor akwamarynowy (eggshell blue), który wspaniale wydobywa urodę orzechowego antycznego stolika, ciekawe półprzejrzyste zasłony (stawiam na len) i nietypowy zagłówek wykonany z wiekowych drzwi. 
źródło: Pinterest
  • 2. Chesterfield był kanapą mojego pierwszego wyboru, bardzo długo się za nią oglądałam, ale potem zmieniłam preferencje. Niemniej dalej uwielbiam na nią patrzeć, zwłaszcza, jeżeli jest w jakimś nietypowym kolorze, chociaż taką w rudej skórze też bym nie pogardziła. Z kolei uroczego psiaka, to najchętniej przytuliłby mój Starszak, długo mi wiercił dziurę o mamooooo-mopsiiiikaaaaa!
źródło: Pinterest
źródło: Pinterest
  • 3. Bardzo mi odpowiada kolorystyka tego wnętrza, białe ściany z "kawałkiem sztuki", wygodne (na oko) kanapy w układzie vis-à-vis. Uzupełnienie zielonymi i niebieskimi dodatkami i ulubiony ficus lyrata w rogu. Bardzo podoba mi się stolik ze szkła i mosiądzu. Sama nie wiem co lepsze, taki stolik czy otomana z tacą. Względy praktyczne przemawiają za stolikiem, a serce rwie się do otomany. Na okrasę dywan - plecionka.
    Źródło: House Beautiful
  • 4. Żeby nie było wszystko tak całkiem staroświecko: wnętrze loftowe, monochromatyczne, męskie i surowe, nawet jamnik (a nawet dwa) wpisuje się w konwencję kolorystyczną :-) Bardzo podoba mi się faktura materiału na kanapie, na uwagę zasługują także stare walizki, chętnie bym przygarnęła.
    źródło: Pinterest
  • Dla odmiany coś w ciepłych barwach: antyczna, orzechowa szafa z prawdziwymi skarbami. Ciekawy patent na moodboard. A na pierwszym planie cudowny labrador na skórzanym krześle.  Co za klimat!
    Źródło: Pinterest

  • Inspiracja w odbiorze bardzo angielska, chociaż piesek to wyżeł niemiecki krótkowłosy ;-) Moje oko przyciągnęła barwa ścian - fantastyczny szmaragd (windsor green), na tle którego pięknie prezentują się obrazy w złoconych ramach, dla kontrastu biała boazeria angielska i antyczny szezlong w żółtym aksamicie. HĘ-HĄ...arystokracja pełnĄ gębĄ ;-) 
źródło: Pinterest
  • Trzymamy się dalej mieszczańsko - arystokratycznych klimatów (tego samego projektanta, Ralpha Laurena). Soczysty kolor ścian i szachownica na podłodze tworzą mocny kontrast. Do tego klasyczny fotel w męską kratę i orzechowe meble. Mopsik zaś pobija wszystko. I pomyśleć, że to wszystko tylko w jednym przedpokoju ;-)
źródło: Pinterest
popatrzcie na szerszy kadr całego hallu, rezydencja z rozmachem:
źródło: Pinterest
  • Wracamy do kombinacji antyki + pies. Nie wiem jak się nazywa gatunek prezentowany na poniższej inspiracji, ale jest uroczy. Wnętrze trochę przytłaczające, muzealne wręcz. Dawno temu marzył mi się taki globus w domu, zupełnie zbędny "gadżet", z którego szybko się wyleczyłam. Obrazy na ścianach pewnie są warte majątek. 
    źródło: Pinterest
  • Wnętrze mocno wystylizowane, bogate, ciężkie zasłony, chińskie wazy wprowadzający kolor niebieski i niebieski dywan. Kanapa w stylu angielskim i skórzana otomana. Ciekawe czy te pieski to tylko tak do zdjęcia, czy może mieszkają tam na stałe?
Dla równowagi trochę kocich piękności. Zauważyłam taką dziwną prawidłowość, że psy częściej pojawiają się w poukładanym mieszczańskich przestrzeniach, a koty ze swoją naturą bardziej pasują do wnętrz boho.

Źródło: Pinterest
  • Ciekawe czy ten mężczyzna z kotem na zdjęciu na ścianie to właściciel tego mieszkania? Podoba mi się śmiałe łączenie wzorów i kolorów. Na uwagę zasługuje także stolik z metalową podstawą. Pomarańczowa kanapa? W tym układzie kupuję, razem z rudzielcem ;-)
Źródło: Pinterest
A tutaj szerszy kadr na to mieszkanie, energetyczny eklektyzm:
źródło: Pinterest
  • Odważny pomarańczowy na ścianach i w dodatkach, dla mnie zbyt cygańskie, ale ma swój urok:
źródło: Pinterest
  • To tylko na potwierdzenie, że koty i boho to dobre połączenie ;-) Przyznajcie sami, że bez tego tygryska wnętrze by dużo straciło.
źródło: Pinterest
  • To już ostatnie, przynajmniej na dzisiaj :-) Nie trzeba wiele, żeby wnętrze miało to COŚ. Prosty regał z książkami + coś starego (stolik) + coś nowego (lampa, grafiki) + jakaś przyzwoita, prosta sofa/kanapa + zielony (rośliny) = miły dla oka eklektyzm na każdą kieszeń. Aaaa no i zapomniałam, jeszcze kot, sztuk jeden! ;-)))
Mnie osobiście podobają się i wnętrza "angielskie" i klimaty boho, lubię i psy i koty, swoistego rodzaju schizofrenia?
A Wy? Zaliczacie się do psiarzy, czy kociarzy? Boho czy klasyka?
********
Jeszcze mały P.S. w temacie czworonożnych. Zobaczcie jakiego miałam nieoczekiwanego gościa w moim nie-ogrodzie :-) Maluch się przyplątał i po obfitym śniadaniu, złożonym m.in z liści moich jeżyn, rozpłynął się za górką. Nie wiadomo jak przeszedł przez ogrodzenie, no chyba że nie doceniam skoczności małych jelonków, a na takiego co się czołga nie wygląda :)
Mój Młodszy (lat 3-i-pół) jak zobaczył (pierwszy raz w życiu) taki okaz z bliska, stwierdził, że fajny ten KANGUR ;-)


Miłego weekendu wszystkim!!!!

poniedziałek, 29 września 2014

Boho pełną gębą

Doszłam do etapu jeżdżenia meblami po salonie. W końcu doczekałam się reszty mebli. Ponieważ nie jest tak, jak sobie wymarzyłam, trzeba było wszystkie meble jakoś rozmieścić w pomieszczeniach na dole, co spowodowało lekką klaustrofobię (głównie u mojego męża).
Zbliżam się do środka pokoju, sofa wyjechała spod ściany, konsolę ustawiłam za sofą. Mąż w pocie czoła złożył szafiszcze do kupy - może w końcu ogarnę trochę chaos pudełkowo-przeprowadzkowy? Hmmm, gdzie to ja wcisnęłam te poszewki na poduszki? ;-))
Młodszy korzysta z okazji, że z sofy można dostać się na dotychczas niedostępną konsolę - mam nadzieję, że szał na "nowe" mu przejdzie. Mam dziecko chodzące po meblach. Najtrudniej pozbyć się go z kuchennego stołu. Strach pomyśleć co by było gdybym ustawiła tam lampy...
oswajanie kanapy i nowej strefy wpływów
Uosobienie niewinności
 
Pomysł na ustawienie konsoli nie nowy. Można w sieci znaleźć inspiracje, np.:
via
via
Docelowo będzie stała KIEDYŚ w jadalni lub przedpokoju lub.....:D
via
via
Jak widać na załączonych obrazkach, styl zgoła odmienny od tego co teraz jest na czasie. Jakoś mi to nie przeszkadza ;-)

sobota, 3 maja 2014

Moje kolory

Nie! jeszcze nie ;-))... pomieszkujemy tylko. Ciągle jedną nogą tam, a jedną tu (dzisiaj klepię z nowego - przenośny internet to jest to!). Powolutku urządzam wolne kąty. Tu przesunę, tam przestawię. W salonie oprócz królującego na środku zdemontowanego wkładu kominkowego pojawiają się małe oazy koloru. Właśnie o kolorach chciałam napisać.
Wbrew obecnym trendom, bieli w meblach u mnie jak na lekarstwo. W łazience będzie 1 szt. (słownie JEDNA). Dominuje ciężki brąz, czasami trafi się jaśniejszy dąb (to w tymczasowym pokoju Starszaka). Dodatki trochę orientalne, może passe, ale ja się dobrze z nimi czuję.
 
W dopełnieniu dużo niebieskiego - dosyć ciemne zasłony nadal mi się podobają. Zamiast modnego srebra lub miedzi jako metal występuje u mnie mosiądz (od klamek po karnisze). Ogromna lampa z brązu też się wpisuje w tą stylistykę. Podsumowując: stare, dobre, (nudne?) mieszczańskie wnętrze.
mój ołtarzyk :-)
.....aaa zapomniałam o zaskakujących czerwieniach ;-)))))) i żywym srebrze....
    
o zieleniach innym razem...
Pozdrawiam słonecznie!

niedziela, 2 marca 2014

...pojawiło się coś nowego

W kredensach pojawili się pierwsi mieszkańcy. Powoli kurczy się miejsce na półkach. Jeden zapycham skorupami, drugi szmatkami. Porcelanę z Lubiany kupiłam kiedyś na wakacjach nad morzem. Uwielbiam kaszubskie wzory. Nawet nie wiedziałam, że tyle różności nakupiłam, pudło otwierałam po kilku ładnych latach - znowu "jajko niespodzianka" a moja mina bezcenna....kupiłam świeczniki i serwetnik?!!!! OOO jest maselniczka! Jak dobrze, bo stara się stłukła.

Każda nowa rzecz pojawiająca się na budowie cieszy mnie jak dziecko. Już coraz bliżej Tego Wielkiego Dnia. Na tarasie także zmiany, niewielkie ale jednak....
Lampa Upplid z widokiem na malowniczy ugór ;-)
Nie znaleźliśmy wymarzonych lamp na taras w wymarzonej cenie :-(, drogą kompromisu stanęło na produkcie ze starej, dobrej IKEA...Lampa jest na sztywnym łączu i metalowa (spełnia więc wymagane kryteria), cena także zdecydowanie milsza dla portfela (UPPLID, 99,99zł).
 A na deser kolejna deska z kolekcji "Butcher Shop"..
Deseczka "The Butcher Shop: Pork"
Pozdrawiam i do miłego!


wtorek, 25 lutego 2014

Dylematy i małe DIY

W pokoju Młodego zawisły zasłonki. Tytułowe dylematy dotyczą - z firanką czy bez, a może jakaś roleta? Karnisze zakupiłam z opcją na firankę, ale sama nie wiem czy chcę je zawiesić (nawet nie mam pomysłu na to jakie by pasowały). Może doradzicie?
Póki co podobają mi się takie na wpół łyse okna. Zasłonki wbrew trendom - tylko do parapetu. Będzie łatwiej Młodemu nimi manewrować w okolicy biurka i łóżka, które jest prawie dosunięte do ściany.
Pierwsza zasłonka, karnisze w kolorze mosiądz antyczny, na szafie oryginalny chiński lampion.
Nie zrezygnowaliśmy z projektu "chińskiego smoka". Tu i ówdzie pojawiają się orientalne akcenty.
Szerszy widok na "włości"
Z firanką czy bez?
A w kuchni ....inny folk, już nie chiński, a nasz rodzimy. 
Dawno temu kupiłam 3 wycinanki łowickie. Dopiero w ten weekend dokupiłam pasujące ramki (IKEA, Stromby, 50x50). Po przyjeździe na budowę okazało się, że nie wzięłam papieru na passe partout (co za gapiostwo!). Gorączkowo przeszukałam wszystkie graty i znalazłam rozwiązanie. 
Zamiast papieru użyłam kawałka szarej tkaniny. Przycięte naprędce, tył zabezpieczony taśmą izolacyjną. Po prostu MUSIAŁAM zrobić to do końca.
Kręciłam się z tymi ramkami po całej kuchni, ale stwierdziłam, że nad kredensem będzie im najlepiej. Zapełnią pustą przestrzeń i będą miłym akcentem kolorystycznym w ciemniejszym kącie. Póki co zostały postawione na kredensie dla oswojenia. Docelowo zawisną na ścianie.

A teraz uśmiech numeru....mój salon ;-))
A! ...i trochę prywaty - chłopaki z szafy. Dla takich uśmiechów warto żyć.
Pozdrawiam i zapraszam do "Nowego domu w starym stylu 2" - kilka słów o renowacji stołu kuchennego i dylematach z wyborem (znowu).

piątek, 22 marca 2013

Kuchnia - projekt "Ubojnia"


źródło: http://www.79ideas.org/2012/03/industrial-romantic-city-home.html#.UUw_qxzZv9s
Białe kwadratowe kafle
Wizja kuchenna się skrystalizowała. Zdecydowaliśmy się na kafle, które już kiedyś brałam pod uwagę do małej łazienki. Zakupiłam większą ilość i postanowiłam, że kafle będą ułożone także w kuchni. Bardzo się ucieszyłam, bo udało mi się kupić je po okazyjnej cenie 30zł/m - białe i ładnie szkliwione, 15x15 (firmy Rako; seria Color One, WAA19000 - płytki typowe na duże obiekty). Jestem bardzo zadowolona z efektu i wyboru ułożenia kafli "na mijanego".
To ułożenie + wybór okapu kuchennego (o tym później) wywołał u nas "odpowiednie" skojarzenia - tak powstał "Projekt Ubojnia" ;-)
Mąż był bardzo sceptycznie nastawiony, ale po pierwszej ścianie "się już przyzwyczaił", znaczy się oswoił z wyglądem :-)
pierwsze ułożenie
koncepcja ogólna
projekt poglądowy, coś mi szafki boczne za bardzo na dół zjechały ;-)

kafle w tle ;-)
AGD i inne
Wszelki sprzęt trzeba było wybrać praktycznie od razu - stolarz chciał znać wymiar frontu piekarnika, żeby zlicować fronty szuflad. Mąż musiał wiedzieć jaki ma być okap, żeby odpowiednio przerobić wylot kominowy, zanim w ogóle ruszy temat kafli.
Wybór sprzętów AGD wywołał ból głowy - po wielu bojach i godzinach spędzonych w sklepach i w sieci - została podjęta decyzja. Chciałam koniecznie coś retro i nie ze "złotym". Udało mi się w końcu "pomacać" na ekspozycji płytę gazową (niby duże miasto, ale powiem Wam, że wcale nie jest łatwo pooglądać coś na żywo, co aktualnie nie jest "na czasie"). Piekarnik kupiłam zupełnie w ciemno. Po pierwszych oględzinach dostarczonego sprzętu mogę powiedzieć, że wizualnie to jest to! A reszta wyjdzie w praniu. I tak nie może być gorsze niż moja stara "Ewa".
 

Fronty mebli mają być dębowe, proste, coś w tym stylu:

do tego uchwyty:
Zrezygnowałam z koncepcji zlewu narożnego - w tak małym ciągu kuchennym było to bez sensu. Zamarzył mi się taki olbrzym ceramiczny, dwukomorowy (z IKEA - fajny i w dobrej cenie). Do tego poszalałam z baterią - kupowana w ciemno, bez "macania" (Tres).

 
Okap - tu była zagwozdka - na razie stanęło na czarnym (źródło zdjęć, strona IKEA). Ogólnie okapy jakieś takie strasznie drogie, nie sądzicie:? :-( (ten stalowy nam się podobał, ale CENA już była nie do przełknięcia). Nie będę wspominać nawet o czymś tak odjechanym jak czarny Smeg retro - po prostu marzenie - i tylko marzenie.
 na razie stanęło na tym, ale zakupy nie poczynione, więc kto wie kto wie....:
Dodatki: na pewno BĘDĄ czarne "Fintorp-y", do zakupu na kiedyś:
źródło: http://www.livingathome.de/wohnen/ikea-ordnung-schaffen-59189.html?nr=6
żródło: katalog IKEA 2012
Na ścianie będzie dodatkowe doświetlenie powierzchni roboczej (nie ma szafek, więc oświetlenia podszafkowego też nie będzie). Marzyła mi się składana stara lampka - harmonijka, ale nic nie zdołałam upolować. 
Nowe, "dizajnerskie" Jielde czy inne cudeńka - poza możliwościami finansowymi. W końcu trafiła się perełka, wyszperana w necie, metalowa lampa Markslojda (zdjęcie z katalogu) - na żywo środek jest biały (ufff, nie trzeba malować), powłoka jest w kolorze "antyczny brąz" (prawie czarna, ale przemalowywać nie zamierzam):
źródło: zdjęcie od sprzedawcy (http://www.luxiva.pl/shop/product.php?ProductID=24480)

 ...a tutaj inspiracje kuchenne z "mijanką", chociaż u mnie nie będzie industrialnego klimatu:
źródło: http://www.79ideas.org/2012/03/industrial-romantic-city-home.html#.UUw_qxzZv9s
źródło: http://www.79ideas.org/2012/03/industrial-romantic-city-home.html#.UUw_qxzZv9s
Butcherblock (kloc rzeźnicki)
Marzył mi się taki, najlepiej wiekowy, jako dodatkowy blat roboczy. W sieci można znaleźć mnóstwo inspiracji kuchennych z butcher block-iem w roli np. wyspy kuchennej.
Źródło: http://shard1.1stdibs.us.com/archivesE/upload/9202/151/XXX_9202_1345065426_1.jpg
źródło: http://www.housebeautiful.com/kitchens/kitchen-otm-masschusetts-0107
Będę musiała się zadowolić skromnym i małym (nie mam za wiele miejsca) zamiennikiem - barek STENSTORP z IKEA - leży w pudełku i czeka na poskładanie...


 A czymże by była ubojnia bez porządnego oprzyrządowania? ;-))))




źródło: strona sprzedawcy (http://sklep.nozechifa.com.pl/8-tasaki)

Kratki wentylacyjne
Nawet nie przypuszczałam, że ciężko jest znaleźć kratkę, która spełniała by nasze wymagania: po pierwsze metalowa (najlepiej nierdzewna), po drugie z regulowaną żaluzją. Po intensywnych poszukiwaniach mamy w końcu zamontowane (kratka KZ3-CM-CH, polski producent DARCO).


Z ostatniej chwili.....
Na urodziny na poprawę humoru zamówiłam absurdalnie drogi zegar do kuchni. Bardzo spodobała mi się jego forma, no i wielkość, bo aż 90cmx60cm. Mam szansę zobaczyć godzinę bez okularów ;-) Gdyby się okazał zbyt duży do umieszczenia na którejś ze ścian, na pewno znajdzie się na niego miejsce w salonie.
źródło zdj: http://www.loberon.de/; zegar kupiony na westwing.pl