Pokazywanie postów oznaczonych etykietą black. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą black. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 lutego 2014

Byle do wiosny...

 
Chciałoby się wielkich rzeczy, a tu pospolitość skrzeczy. Przeprowadzka kolejny raz odłożona :-(( ... byle do wiosny. Na budowie zrobił się tymczasowy składzik rzeczy różnych i podłużnych. Kto budował wie, że wykończeniówka potrafi być wykańczająca (i nerwowo i finansowo i czasowo).
składzik rzeczy różnych
Raz na tydzień zaglądam w moje przyszłe kąty i wyciągam graty do dopieszczania. NIGDY nie kupię już niczego do odnowienia pomalowanego farbą! Stołek-kręciołek kupiony na pchlim targu pomalowany był co najmniej 3 rożnymi warstwami, od ceglastej czerwieni do żółtego, zielonego i granatu. Zdzierając kolejne warstwy cisnęły się na usta same niecenzuralne słowa. Najśmieszniejsze jest, że w dniu zakupu "farbowanego" stołeczka, kilkanaście stoisk dalej kupiłam taki sam stołek w "naturalnej" szacie i jeszcze taniej o 5 zł - ironia losu.
Tak więc stałam się właścicielką dwóch kręciołków, które przysposobiłam do przyszłej kuchni (nie wyobrażam sobie kuchni bez taboretów), nadając im całkiem modny wygląd.
nowe stołeczki (przed użyciem)
...i pierwszy pieczony kurczak w nowym piekarniku...mniam!
Bardzo mi się spodobała idea krzeseł w "skarpetkach" (deep dyed, dipped), podpatrzone na pinterest i w blogosferze (ubóstwiam tak "zrobione" krzesło Thoneta z blogu Sentimenti's World) - patrz niżej:
Nie odmówiłam sobie jednak przyjemności zrobienia kilku aranżacji dla bloga (na którym tak niewiele się dzieje), korzystam, póki aparat funkcjonuje - ostatnio bardzo humorzasty, więc zdjęć jak na lekarstwo.
w ulubionej aranżacji boho

poniedziałek, 21 października 2013

Już gotowa, jeszcze nie udomowiona

Mamy blaty w kuchni!...Uffff. Czarny granit Indian Black Dark... z jego wyborem też łatwo nie było, ale byliśmy na żywo oglądać granity w hurtowni kamienia i wybór padł na ten (lub na Indian Black Bengal - różniący się grubością "ziarna"). Cieszę się ogromnie, efekt jest dokładnie taki, jaki planowałam. Do powieszenia zostały jeszcze relingi z haczykami i koszyczkami (FINTORP) ale mąż się ociąga: "czy nie może być tak jak jest teraz?". Boi się efektu zagracenia i że 100% rzeczy to IKEA....no może nie 100, ale patrząc na całość można się pomylić ;-) Powierzchnia blatów jest malutka, a ja lubię mieć dużo rzeczy na wierzchu (wiem, nie wygląda to może estetycznie, ale nie zamierzam dać się zwariować i wszystko chować żeby było pusto), więc podwieszone koszyczki czy haczyki to chyba będzie dobre rozwiązanie.
 
 
i szerszy widok na kąt roboczy (bez ujęcia niezbyt uroczej lodówki, nie zmieściła się biedaczka w kadrze
;-))
 
Szukam fajnej, drucianej suszarki do naczyń najlepiej 2 poziomowej - macie może namiary na taką?

poniedziałek, 30 września 2013

Małymi kroczkami (okap kuchenny z IKEA i drzwi w starym stylu)

Małymi kroczkami posuwamy się do przodu. Jeszcze nie skończyłam malowania, ale bardzo cieszę się z każdej pojawiającej się nowości. Mamy w końcu zamontowane drzwi wewnętrzne (HURA!) a w kuchni pojawił się wymarzony okap.
Do końca nie wiedziałam czy okap będzie czarny czy srebrny, ale los mi bardzo sprzyjał, bo...(nie wiem czy się chwalić, czy nie?) wygrałam bon na zakupy w IKEA w konkursie na projekt kuchni, a dodatkowo udało mi się kupić okap z ekspozycji w obniżonej cenie*, tak więc sprawa wyboru droższego okapu się sama rozwiązała. Mam do dzisiaj minę jak kot który objadł się śmietanką ;-)
*Co do okapu DATID - jeżeli by ktoś się interesował tym modelem.... nie wiedzieć czemu producent zmienił relingi - dla mnie te w nowszej wersji wyglądają bardziej tandetnie (nie do przyjęcia), takie "plastikowe" w odczuciu. Mi bardzo zależało na starszej wersji i między innymi dlatego udało mi się wyprosić ten okap z ekspozycji.
Ciągle czekamy na pana kamieniarza, który "o nas pamięta ale jest zarobiony"...
Refleksje po montażu drzwi
  • żałuję, że nie pomalowałam wszystkiego na "gotowo". Montaż tak zrobiony, że nie potrzeba żadnych malarskich poprawek - czyściutko i pięknie;
  • nie przyszło mi do głowy, żeby dopytać o montowane zamki w rezultacie mam siermiężne aluminiowe wkładki z jeszcze brzydszym kluczem w kontraście do mosiężnych "stylowych" klamek;
  • maskownice do zawiasów są srebrne??? nie wiem dlaczego; może trzeba to było zamówić ekstra? A tulejki do drzwi łazienkowych znowu "cudnie" złote hmmmm....sprawa do wyjaśnienia w salonie sprzedaży;
  • drzwi Porta mają bardziej ozdobne płyciny (2 falki) w porównaniu do Pol-Skone; przy wąskich drzwiach ta ozdoba w postaci falki jest zbędna, ale cóż - taki model;
  • dobra ekipa monterska to podstawa - pięknie przycięte "problemowe" drzwi do piwnicy, nie sprawiają wrażenia "zaburzonych proporcji" czego bardzo się obawialiśmy;

Lodówka, czy na pewno czarna?
Na razie bazujemy na tym co posiadamy - czyli stara Amica. Jest wąska, więc wpasowuje się w pozostawione miejsce. Miejsca miało być dużo więcej, ale przez to, że "kobylasty" zlew DOMSJO jest taki wystający, trzeba było poszerzyć zaślepkę przy bocznej szafce pod zmywarkę, aby w ogóle mogła się otwierać. Pozostawione miejsce na lodówkę dramatycznie się skurczyło, wchodzi tylko 55 cm z małym luzem a mnie marzyła się standardowa 60-tka. Jeżeli zmienimy lodówkę trzeba będzie coś kombinować.
Wymarzyłam sobie lodówkę retro*, przekopałam internet (ach te SMEG-i ....tylko do podziwiania) i wpadła mi w oko (i nie chce wypaść) lodówka Gorenje RK 60359 OBK.
*gdyby ktoś był zainteresowany to wrzucę posta z poszukiwań różnych modeli retro
Nie namierzyłam sklepu stacjonarnego, gdzie można ją pooglądać na żywo, w internecie ze zdjęciami to różnie bywa.
Dopadają mnie też wątpliwości - czy na pewno nie będzie to wyglądało jak trumna na środku kuchni - jeszcze przy czarnych blatach? Póki co to tylko plany na przyszłość.


poniedziałek, 17 czerwca 2013

Kuchnia - blisko, coraz bliżej

Tupię nogami, w końcu doczekaliśmy się wizyty stolarza! Dzisiaj kuchnia ma być do końca złożona, a to co widzę napełnia mnie radością. No! w końcu projekt ruszył z miejsca! Co z tego, że nie dokończone, musiałam narobić parę zdjęć.
Stolarz, jak zobaczył wybrane uchwyty, to stwierdził, że strasznie toporne i nie będą pasować. A ja tam swoje wiem...W końcu jestem odpowiedzialna za wizję całości.
Dopiero jak wszystko będzie skręcone, będę mogła zamówić kamieniarza do granitowego blatu...Potem tylko sama przyjemność - urządzanie duperelami. Ech cierpliwości, jeszcze trochę....

piątek, 22 marca 2013

Kuchnia - projekt "Ubojnia"


źródło: http://www.79ideas.org/2012/03/industrial-romantic-city-home.html#.UUw_qxzZv9s
Białe kwadratowe kafle
Wizja kuchenna się skrystalizowała. Zdecydowaliśmy się na kafle, które już kiedyś brałam pod uwagę do małej łazienki. Zakupiłam większą ilość i postanowiłam, że kafle będą ułożone także w kuchni. Bardzo się ucieszyłam, bo udało mi się kupić je po okazyjnej cenie 30zł/m - białe i ładnie szkliwione, 15x15 (firmy Rako; seria Color One, WAA19000 - płytki typowe na duże obiekty). Jestem bardzo zadowolona z efektu i wyboru ułożenia kafli "na mijanego".
To ułożenie + wybór okapu kuchennego (o tym później) wywołał u nas "odpowiednie" skojarzenia - tak powstał "Projekt Ubojnia" ;-)
Mąż był bardzo sceptycznie nastawiony, ale po pierwszej ścianie "się już przyzwyczaił", znaczy się oswoił z wyglądem :-)
pierwsze ułożenie
koncepcja ogólna
projekt poglądowy, coś mi szafki boczne za bardzo na dół zjechały ;-)

kafle w tle ;-)
AGD i inne
Wszelki sprzęt trzeba było wybrać praktycznie od razu - stolarz chciał znać wymiar frontu piekarnika, żeby zlicować fronty szuflad. Mąż musiał wiedzieć jaki ma być okap, żeby odpowiednio przerobić wylot kominowy, zanim w ogóle ruszy temat kafli.
Wybór sprzętów AGD wywołał ból głowy - po wielu bojach i godzinach spędzonych w sklepach i w sieci - została podjęta decyzja. Chciałam koniecznie coś retro i nie ze "złotym". Udało mi się w końcu "pomacać" na ekspozycji płytę gazową (niby duże miasto, ale powiem Wam, że wcale nie jest łatwo pooglądać coś na żywo, co aktualnie nie jest "na czasie"). Piekarnik kupiłam zupełnie w ciemno. Po pierwszych oględzinach dostarczonego sprzętu mogę powiedzieć, że wizualnie to jest to! A reszta wyjdzie w praniu. I tak nie może być gorsze niż moja stara "Ewa".
 

Fronty mebli mają być dębowe, proste, coś w tym stylu:

do tego uchwyty:
Zrezygnowałam z koncepcji zlewu narożnego - w tak małym ciągu kuchennym było to bez sensu. Zamarzył mi się taki olbrzym ceramiczny, dwukomorowy (z IKEA - fajny i w dobrej cenie). Do tego poszalałam z baterią - kupowana w ciemno, bez "macania" (Tres).

 
Okap - tu była zagwozdka - na razie stanęło na czarnym (źródło zdjęć, strona IKEA). Ogólnie okapy jakieś takie strasznie drogie, nie sądzicie:? :-( (ten stalowy nam się podobał, ale CENA już była nie do przełknięcia). Nie będę wspominać nawet o czymś tak odjechanym jak czarny Smeg retro - po prostu marzenie - i tylko marzenie.
 na razie stanęło na tym, ale zakupy nie poczynione, więc kto wie kto wie....:
Dodatki: na pewno BĘDĄ czarne "Fintorp-y", do zakupu na kiedyś:
źródło: http://www.livingathome.de/wohnen/ikea-ordnung-schaffen-59189.html?nr=6
żródło: katalog IKEA 2012
Na ścianie będzie dodatkowe doświetlenie powierzchni roboczej (nie ma szafek, więc oświetlenia podszafkowego też nie będzie). Marzyła mi się składana stara lampka - harmonijka, ale nic nie zdołałam upolować. 
Nowe, "dizajnerskie" Jielde czy inne cudeńka - poza możliwościami finansowymi. W końcu trafiła się perełka, wyszperana w necie, metalowa lampa Markslojda (zdjęcie z katalogu) - na żywo środek jest biały (ufff, nie trzeba malować), powłoka jest w kolorze "antyczny brąz" (prawie czarna, ale przemalowywać nie zamierzam):
źródło: zdjęcie od sprzedawcy (http://www.luxiva.pl/shop/product.php?ProductID=24480)

 ...a tutaj inspiracje kuchenne z "mijanką", chociaż u mnie nie będzie industrialnego klimatu:
źródło: http://www.79ideas.org/2012/03/industrial-romantic-city-home.html#.UUw_qxzZv9s
źródło: http://www.79ideas.org/2012/03/industrial-romantic-city-home.html#.UUw_qxzZv9s
Butcherblock (kloc rzeźnicki)
Marzył mi się taki, najlepiej wiekowy, jako dodatkowy blat roboczy. W sieci można znaleźć mnóstwo inspiracji kuchennych z butcher block-iem w roli np. wyspy kuchennej.
Źródło: http://shard1.1stdibs.us.com/archivesE/upload/9202/151/XXX_9202_1345065426_1.jpg
źródło: http://www.housebeautiful.com/kitchens/kitchen-otm-masschusetts-0107
Będę musiała się zadowolić skromnym i małym (nie mam za wiele miejsca) zamiennikiem - barek STENSTORP z IKEA - leży w pudełku i czeka na poskładanie...


 A czymże by była ubojnia bez porządnego oprzyrządowania? ;-))))




źródło: strona sprzedawcy (http://sklep.nozechifa.com.pl/8-tasaki)

Kratki wentylacyjne
Nawet nie przypuszczałam, że ciężko jest znaleźć kratkę, która spełniała by nasze wymagania: po pierwsze metalowa (najlepiej nierdzewna), po drugie z regulowaną żaluzją. Po intensywnych poszukiwaniach mamy w końcu zamontowane (kratka KZ3-CM-CH, polski producent DARCO).


Z ostatniej chwili.....
Na urodziny na poprawę humoru zamówiłam absurdalnie drogi zegar do kuchni. Bardzo spodobała mi się jego forma, no i wielkość, bo aż 90cmx60cm. Mam szansę zobaczyć godzinę bez okularów ;-) Gdyby się okazał zbyt duży do umieszczenia na którejś ze ścian, na pewno znajdzie się na niego miejsce w salonie.
źródło zdj: http://www.loberon.de/; zegar kupiony na westwing.pl