Pokazywanie postów oznaczonych etykietą butcher shop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą butcher shop. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Co dzisiaj w menu?

 Dziękuję Wam za dobre myśli, przydały się. Mam nadzieję, że teraz będzie wszystko OK.
Korzystając z weekendowego, luksusowego domu letniskowego (na "budowie" pomieszkujemy od piątkowego wieczoru do niedzielnego popołudnia) udało mi się "machnąć" parę słoików dżemów truskawkowych. Będzie jak znalazł na zimowe poranki.
A Wy? Robicie jakieś przetwory? Pomidory, ogórki, inne dobrodziejstwa?
Patrząc na obsypane kwiatem krzaki jeżyn marzy mi się nalewka jeżynowa. Jeśli wierzyć opisom - ma właściwości wspomagające układ krążenia i stabilizuje pracę serca. Przyda się więc jak najbardziej w domowych zapasach. Może ktoś ma sprawdzony przepis? Nigdy jeżynówki nie robiłam, zawsze zjadaliśmy owoce na bieżąco.
Pozdrawiam serdecznie~!

wtorek, 22 kwietnia 2014

Wszystko w swoim czasie...

Penelopo, Ito! bardzo Wam dziękuję za życzenia świąteczne i za pamięć!
Nadal jeszcze nie mieszkamy w nowym. Mam wrażenie, że im bardziej się nastawiałam i wyznaczałam (kolejne) terminy, tym większa okazywała się złośliwość rzeczy martwych (np. zalanie jeszcze nie zafugowanej łazienki). W pewnym momencie trzeba było sobie po prostu odpuścić. Nic na siłę, świat się nie zawali. Skupiłam się na przygotowaniach świątecznych i to nie tych sprzątających i dekoracyjnych, a tych bardziej duchowych. 
***
Dzisiaj, gdy Leon nietypowo spał późnym popołudniem, a za oknem rozszalała się burza, usiadłam do niedokończonego projektu nowej deseczki. Nieskromnie powiem, że świnka* wyszła w dechę! Oświetlenie do zrobienia zdjęć takie sobie, ale i tak chciałam się nimi pochwalić i nie chciałam czekać na lepszą okazję....ta-dam....




*sama grafika, którą dostosowałam do swoich celów, pochodzi z francuskojęzycznej strony  (www.claire-lextray.com). Jak tylko ją zobaczyłam wiedziałam, że będzie idealnie pasować do okrągłej deseczki.

niedziela, 2 marca 2014

...pojawiło się coś nowego

W kredensach pojawili się pierwsi mieszkańcy. Powoli kurczy się miejsce na półkach. Jeden zapycham skorupami, drugi szmatkami. Porcelanę z Lubiany kupiłam kiedyś na wakacjach nad morzem. Uwielbiam kaszubskie wzory. Nawet nie wiedziałam, że tyle różności nakupiłam, pudło otwierałam po kilku ładnych latach - znowu "jajko niespodzianka" a moja mina bezcenna....kupiłam świeczniki i serwetnik?!!!! OOO jest maselniczka! Jak dobrze, bo stara się stłukła.

Każda nowa rzecz pojawiająca się na budowie cieszy mnie jak dziecko. Już coraz bliżej Tego Wielkiego Dnia. Na tarasie także zmiany, niewielkie ale jednak....
Lampa Upplid z widokiem na malowniczy ugór ;-)
Nie znaleźliśmy wymarzonych lamp na taras w wymarzonej cenie :-(, drogą kompromisu stanęło na produkcie ze starej, dobrej IKEA...Lampa jest na sztywnym łączu i metalowa (spełnia więc wymagane kryteria), cena także zdecydowanie milsza dla portfela (UPPLID, 99,99zł).
 A na deser kolejna deska z kolekcji "Butcher Shop"..
Deseczka "The Butcher Shop: Pork"
Pozdrawiam i do miłego!