Penelopo, Ito! bardzo Wam dziękuję za życzenia świąteczne i za pamięć!
Nadal jeszcze nie mieszkamy w nowym. Mam wrażenie, że im bardziej się nastawiałam i wyznaczałam (kolejne) terminy, tym większa okazywała się złośliwość rzeczy martwych (np. zalanie jeszcze nie zafugowanej łazienki). W pewnym momencie trzeba było sobie po prostu odpuścić. Nic na siłę, świat się nie zawali. Skupiłam się na przygotowaniach świątecznych i to nie tych sprzątających i dekoracyjnych, a tych bardziej duchowych.
***
Dzisiaj, gdy Leon nietypowo spał późnym popołudniem, a za oknem
rozszalała się burza, usiadłam do niedokończonego projektu nowej
deseczki. Nieskromnie powiem, że świnka* wyszła w dechę! Oświetlenie do
zrobienia zdjęć takie sobie, ale i tak chciałam się nimi pochwalić i nie
chciałam czekać na lepszą okazję....ta-dam....
*sama grafika, którą dostosowałam do swoich celów, pochodzi z francuskojęzycznej strony (www.claire-lextray.com). Jak tylko ją zobaczyłam wiedziałam, że będzie idealnie pasować do okrągłej deseczki.
"Przestrzeń domu to żywa materia, jakże wdzięczna, gdy potraktować ją z miłością. Nawet jeśli nie jest trendy, żyje własnym, bogatym życiem, jest integralną częścią nas samych. Jest przyjacielem i powiernikiem. Wracamy do niej po walce. Z radością i z nadzieją. Przekraczając próg, bierzemy głęboki wdech. Jak dobrze – znów jestem w domu."
wtorek, 22 kwietnia 2014
Wszystko w swoim czasie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
nic nowego nie powiem: po prostu cudna :)
OdpowiedzUsuńA i dobrze żeś nieskromna wszak to cudo jest nie decha. Piękniusia, a jak wykonana _ świetna ;-). Dobrego dnia Asiu ;-)
OdpowiedzUsuńNajważniejsze to się nie napinać ...zdrowiu szkodzi !
OdpowiedzUsuńDechy świetne ! Przez Ciebie poważnie myślę o zakupie wypalarki .
Decha "w dechę" :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Świetne te Twoje deseczki! Muszę sobie kiedyś takie zmajstrować. Tym bardziej, że mam w domu takie ustrojstwo. Ale jak na razie tylko Kasia bawiła się nim.
OdpowiedzUsuńA ja niestety muszę się ostatnio spinać, na co wcale akurat teraz nie mam ochoty ://
Mam więc ostatnio wisielczy nastrój... ale nie ma zmiłuj się. Odys na końcu świata, a ja bidulka muszę grać rolę "dzielnej dziewczynki"... no może z tą dziewczynką trochę przesadziłam ;)
Pozdrawiam Cię serdecznie
Świetny pomysł miałaś z tą deską, a grafika faktycznie super i pasująca wprost idealnie! ;-))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, miłego dnia!