piątek, 3 października 2014

Dwie sofy w salonie?

Od dawna marzy mi się jedna taka sofa w kolorze blue...
Źródło: song of style
Dawno temu kupiłam sofę do renowacji. Miałam świra na punkcie "camelback sofa" i jak się podobna trafiła, pokpiłam sprawę. W trakcie budowlanych zawirowań szkielet rozebranej do rosołu sofy został wystawiony i narażony na działanie jesiennej aury i nie przetrwał próby. Drewno całkiem pokręciło, co było słabe, rozpadło się, jednym słowem totalna porażka...Zostały mi po niej ino nogi, do których mąż cichaczem dorobił stelaż pod podnóżek i ofiarował mi w prezencie urodzinowym. (Proszę się nie śmiać, wolę takie prezenty niż perfumy czy słodkości.)
Teraz mam bazę do wymarzonej "kilim ottoman" (ale o tym kiedy indziej i nie na tym blogu...tylko na tym drugim :-)).
Tak więc zostałam z marzeniem. Zdaję sobie sprawę, że taka aksamitna piękność TROCHĘ kosztuje. Zadowoliłabym się Ektropem w "vellinge" (wersja niedostęna w Polsce):
via
fragment sofy Ektorp w  obiciu vellinge blue; via
...ale tak naprawdę najchętniej widziałabym coś w typie angielskim (cudna "howard" style sofa):
Sofa "Norfolk" z firmy Modalto
howard sofa w niebieskim mrrrr!; via
kolejna howard sofa dodatkowo pikowana; via
A dlaczego uparłam się na kolejną sofę?
Wymarzył mi się układ dwóch sof na przeciwko. Stwarza to fajny obszar do konwersacji lub leniuchowania - nie ma bitwy kto będzie na sofie, a kto na fotelu. Dodatkowo towarzystwo kominka będzie sprzyjać przytulnej atmosferze...,.przynajmniej takie mam odczucia.
*Wirtualny plan obecnego salonu. Na sofie Starszak z wyimaginowanym psem, o którego wierci mi dziurę w brzuchu od pół roku (mamoooooo MOPSIK!)
Układ dwóch sof na przeciwko:
via
via
via
ukłon w stronę wielbicieli skandynawskich klimatów ;-)
via
Sofy niekoniecznie muszą być jednakowe - jak na powyższych inspiracjach. Oczywiście tak jest łatwiej, bo nie trzeba się zastanawiać, czy ze sobą "grają". Dobranie czegoś do pary wymaga wprawnego oka i wyczucia harmonii. Mam nadzieję, że temu podołam. Nawet jakbym chciała, to nie znalazłabym drugiej takiej mojej "stulatki". Jej Wysokość (Królowa) Sofa jest tylko jedna ;-))
Dwie różne stylowo sofy w układzie "L"; via
via; dwie sofy kolorystycznie różnie ale o zbliżonej formie
Kolejny przykład eklektycznego wnętrza. Oprócz sof w 2 różnych stylach, nowoczesny szezlong; via
i ostatni przykład :-)
Stylowy mix - chesterfield w skórze i klasyczna w jasnej tkaninie + butterfly chair; via;
Tym postem pobiłam osobisty rekord - 3 posty w ciągu tygodnia! Po latach totalnej posuchy.

25 komentarzy :

  1. Asiu i ja wolę na urodziny jakiś mebel do odnowienia ;-)...Muszę powiedzieć, że bardzo mi się podoba idea dwóch sof w salonie ;-), a ta w kolorze niebieskim pięknie by u Ciebie pasowała...kiedyś czytałam o twoich zmaganiach z sofą, która się rozpadła...liczyłam na ciąg dalszy nie powiem ;-)...ale ciąg dalszy będzie przecież ;-). Asiu pisz częściej, bo ja bardzo lubię tutaj wpadać i czytać o Twoich poczynaniach ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się pisać częściej. Dobrze mi idzie :D, trzeba tylko utrzymać tendencję. Dzięki Olu za wsparcie, dzięki takim komentarzom rosną skrzydła. Alleluja i do przodu!

      Usuń
  2. No to scenariusz jest taki: kupujemy jakąś sofe z odzysku, w ciekawym kształcie, welur/aksamit na allegro, taker i do dzieła!! nie święci garnki lepią a tapicerowanie wcale nie jest trudne! nie rezygnuj z wymarzonej sofy:-) buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem będzie inny scenariusz (raczej kupno). Nie wezmę drugi raz sofy do zrobienia, bo z poprzedniego doświadczenia mam nauczkę - miała być tylko zmienione obicie a wyszło prucie sofy do zera...Brrr nigdy więcej! ;-)

      Usuń
  3. ja tak mam mieć - dwie sofy zaprzeciw siebie, z jednej strony kominek, z drugiej wiszący na ścianie telewizor. Na razie do spełnienia wizji mam tylko poduszki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę Ci Polinne tego "miecia" jak najszybciej ;-) U mnie zamiast TV będzie galeria obrazkowa. Było wprawdzie przewidziane miejsce (tak na wszelki wypadek założone gniazdka) ale już od dawna telewizji nie mamy i się bez tego doskonale obywamy.

      Usuń
  4. A ruszyłaś kiedykolwiek temat drewnianych drzwi wewnętrznych. Ja właśnie stoję przed ich wyborem i straszliwie się męczę !
    Pomóż ... please !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłko, wygrzebałam starego posta o drzwiach http://oldstylehouse.blogspot.com/2013/09/drzwi-wewnetrzne-i-zewnetrzne-w-starym.html. Z pełnego drewna to raczej opłaca się zamawiać u stolarza niż brać gotowe. Zrobi takie jakie będziesz chciała i na wymiar. Dla mnie opcja była zbyt droga, więc wzięłam gotowce w okleinie. Na razie jestem zadowolona.

      Usuń
  5. Uważam, że super rozwiązanie. Naoglądałam się mnóstwo takich aranżacji i szczególnie przy kominku świetnie to się musi sprawdzać.
    A poza tym ja chcę takie niebieskie sofy! ...i pewnie kiedyś dopnę swego ;) i koniecznie niebieskie zasłony. Pewnie będziesz pierwsza :)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Penelopo, nie mów że będę pierwsza, bo zazwyczaj jestem ostatnia - patrząc na lata budowy. Chętnie zobaczę co wybrałaś :-)

      Usuń
    2. Ech, akurat temat sof mogę odsunąć na daleką przyszłość, bo to jedyne meble ( oprócz kasinego sekretarzyka) i pracownianej szafy, które zabraliśmy ze sobą z gdyńskiego domu. Tak więc długo niebieskich sobie nie kupię :/ bo trzeba pozostałe uzupełniać braki w wyposażeniu domu.
      A stare "sofy" są w beżach :/

      Usuń
    3. Ja to się zastanawiałam czy nie ciągnąć starej kanapy (w bezpiecznym beżu) ale miałam kilka argumentów, żeby sobie dać spokój. Zobaczę czy nie zmięknę ;-) Jest na co wydawać. Sofa jest w ostatniej kolejce do odśnieżania, ale miło by było mieć - nikt nie zabroni marzyć :-)

      Usuń
  6. Tak, zdecydowanie tak. Do dużych slonów to bardzo pasują dwie sofki :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie taki duży ale wystarczająco pojemny na moje marzenia :D Pozdrawiam!!!!

      Usuń
  7. Nic tylko kupować, wszystkie piękne ale ta z Modalto już dawno skradła mi serce :) Moim zdaniem zdecydowanie dwie inne :)
    Pozdrawiam Bestyjeczko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty Lambi ruszyłaś już coś w temacie?

      Usuń
  8. Ciekawy pomysł. Myślę że dwie lub więcej sof, to dla dużej rodziny. W moim domu jestem ja i narzeczony, i zdecydowanie wystarczy nam sofa ale zastanawiam się nad kupnem fotela :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy że wpadną znajomi - wszyscy się na jednej sofie nie zmieszczą. Nawet jak byliśmy tylko we 2-kę to opcja kanapa+2 fotele była bardzo przydatna.

      Usuń
  9. Bestyjeczko, zaglądam do ciebie regularnie i podziwiam postępy w urządzaniu się. :) Ja oczywiście nie czekając nawet na wyschnięcie tynków już musiałam się wprowadzić i dopiero teraz tak naprawdę (po "odkuciu się") zaczynam urządzać dom. ;)) Na blogach od daaaaaaaaawna się nie udzielam, niestety, najczęściej przeglądam posty w telefonie między jednym zajęciem a drugim, więc i u ciebie mnie nie widać... Ale wiem, że mieszkamy niedaleko od siebie, więc może miałabyś ochotę wpaść na kawkę i pogadać sobie trochę? Zapraszam. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiem, że zaczynasz, bo to co widziałam to aranżacje zapięte na guzik. Ja to się zastanawiam kiedy się odkuję. Wszystko idzie takim ślimaczym tempem....no nic. Z przyjemnością pooglądałabym Twoje kąty na żywca ;-) z czasem niestety trochę kiepsko stoję, a weekendy są dramatycznie krótkie. Jak trochę ogarnę przestrzeń to się zgłoszę! Ściskam mocno!

      Usuń
  10. Po pierwsze - bardzo, bardzo cieszy mnie to, że ostatnio piszesz tak często, bo uwielbiam Twoje "reportaże" z placu boju. Po drugie - zaczynam się zastanawiać, czy najpierw podobało mi się, to co prezentowałaś (prezentujesz) na blogach i dlatego poczułam do Ciebie sympatię, czy raczej na początku odpowiadał mi sposób pisania, podejście do pewnych spraw, poczucie humoru i dlatego zaczęłam patrzeć z zachwytem na Twoje poczynania :))) - tak sobie żartuję, bo wcale nie dbam o to, jak to było. Po prostu łykam, co podajesz na tacy. Nawet, jakbyś wymyśliła sobie, że usadzisz na tych sofach (cudne te szafiro-granaty!!!) warany z Komodo - zrobiłabyś to w taki sposób, że bym powiedziała: Pięknie! Lubię tu wpadać i już.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milenko, jesteś chyba moim najwierniejszym komentatorem i stałym bywalcem, co mnie OGROMNIE cieszy, zawsze jesteś mile widziana.
      Rozważę te warany hehehehe. Ściskam mocno i serdecznie!
      P.S. Szkoda, że u Ciebie trochę słabo z aktualizacją. Może wrócisz do blogowania? Ja się nie poddałam.

      Usuń
  11. Dwie sofy sprawdzają się w życiu rodzinnym i towarzyskim... przez ponad 20 lat sprawdziłam to. Teraz mamy sofę i duży fotel i czego nam ciągle brakuje. Piękne kolory wprowadziłaś do swojego wnętrza, bardzo mi się podobają... a niebieska sofa będzie świetnie wyglądać.

    Pozdrawiam
    Tomaszowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Tomaszowo, bardzo się cieszę z komentarza, skoro rozwiązanie wygodne, będę dążyła do jego wprowadzenia w życie. Sofa + 2 fotele u nas przetestowane - chętnie spróbuję czegoś nowego. Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  12. w duzym salonie? - jak najbardziej tak!

    OdpowiedzUsuń