piątek, 10 kwietnia 2015

Dom na kółkach cz.1 - shepherd's hut

Planując teogoroczne wakacje w Polsce kręciłam się w temacie domków letniskowych. Gdzieś z tyłu głowy utkwił mi obraz pozostawiony po lekturze House and Garden: shepherd's hut - po naszemu taki cygański wóz Drzymały.
via Pinterest*
Któż by nie chciał, chociaż raz w życiu spędzić dnia w takim cudeńku, szczególnie latem, gdy zieleń kipi i oszałamia zapachami (pomijamy kwestię krwiożerczych owadów i włochatych pająków na długich nóżkach) ;-))
via Pinterest*
Dobry, weekendowy nastrój podrasuję Wam więc pięknymi wizjami. Można się rozmarzyć! Siedzicie wygodnie? To zaczynamy!
Najpierw walory zewnętrzne....
via Pinterest*
via Pinterest*
via Pinterest*
via Pinterest*
Ciekawe są także ich wnętrza:
via Pinterest*
via Pinterest*
via Pinterest*
Jest miejsce do spania, do wypicia herbaty, a nawet sanitariaty - taki maleńki, w pełni funkcjonalny domek.
To, co mi się w tej całej idei najbardziej się podoba: luz, klimat boho z nutką nostalgii, blisko natury, w starym, dobrym stylu.
via Pinterest*
via Pinterest*
via Pinterest*
via Pinterest*
via Pinterest*
via Pinterest*
via Pinterest*
Ostatecznie można sobie urządzić w takim wozie knajpę - coś pod męskie gusta ;-) Co kto lubi....
via Pinterest*
via Pinterest*
via Pinterest*
*****************************************
Jak patrzę na brzydotę mojego nie-ogrodu, marzy mi się taki tajemniczy, zielony zakątek z jakimś bajecznym domkiem. Czy uda mi się zrealizować kiedyś te sny? Zobaczymy.
via Pinterest*
Tym postem wracam na stare utarte ścieżki podrzucania ciekawych inspiracji, pożywki dla mojej i Waszej wyobraźni. Smacznego! :-)
via Pinterest*
Rozpędziłam się z marzeniami, teraz mam chętkę na cykl o innych mobil-home'ach w stylu vintage....Ktoś chętny?

Miłego weekendu pełnego słońca i radości!
* wszystkie zdjęcia z Pinterest

21 komentarzy :

  1. Przepiękne inspiracje. Niestety mój ogródek jest "tyci" i nie pomieści takiej piękności, ale od zeszłego roku rozmarzyłam się o posiadaniu nowoczesnego kampera. No, cóż ceny odstraszają, więc prawdopodobnie pozostanie tylko w sferze marzeń.
    Pozdrawiam weekendowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, camper to zdecydowanie piękna idea. Mojemu mężowi się marzy. Nic tylko w totka wygrać. Tego Tobie (i sobie) życzę. Spełnienia marzeń. Miłego dnia!

      Usuń
  2. coś czuję, że realizacja blisko...;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a i cieszę się z powrotu do inspiracji :-D

      Usuń
    2. Tak, w następnym dziesięcioleciu :-)

      Usuń
  3. Taki wóz Drzymały w wersji z początku XXI wieku to idealna sceneria dla romantycznego weekendowego wypadu we dwoje. Nastrojowe, lekko nostalgiczne wnętrze (klimat jak z oglądanego sto lat temu "Domku na prerii"), eksplozja zieleni wokół a do tego cisza, spokój i bezludzie. Tak...zdecydowanie wariant na wyjazd we dwoje, bo przy dwójce dzieci to już raczej odpada. No chyba, że dzieci dostaną podobne domki ...najlepiej każde swój, żeby się nie pozabijały ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dobrze rozumiesz te klimaty :-)) Nikt nie broni marzyć!

      Usuń
  4. Ale superaśne!!!! A ja byłam dzisiaj na naszej działce i leczyliśmy nasz domek. Taki wóz to jest to!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy coś w stylu szopy - raczej do rozbiórki. Na razie stoi, jak to prowizorka - trzyma się najdłużej. Fajnie by było mieć altankę czy domek z prawdziwego zdarzenia.

      Usuń
  5. może Białowieża w takim wozie? są takie do wynajęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to poproszę o namiary!

      Usuń
    2. proszę! http://www.wakacje-na-kolkach.info/kolkach/Wozy_cyrkowe.html

      Usuń
  6. Zgłoszę Twój blog do ocenzurowania! Zawsze coś wyszperasz, a potem człowiek siedzi, ogląda i marzyyy....Oczami tej wyobraźni, co mi ją uruchomiłaś, widzę jak szczęśliwe byłyby moje dzieci posiadając takie "coś", i ja razem z nimi :) Mogłoby tylko stać, nie musiałoby jeździć nigdzie. Nie wiem, który wybrać - większością jestem zauroczona. Zastanawiałam się, dlaczego oglądając te zdjęcia poczułam nostalgię i jakieś taki błogostan - już wiem! Jako dziecko bawiłyśmy się z koleżankami całymi dniami w tzw. "bawitko", czyli urządzanie domków z tego, co znalazłyśmy na podwórkach, w okolicy naszych domów - to był piękny czas. Dziękuję za przypomnienie "cudownych lat". Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do zabaw z lat dziecinnych - my robiliśmy domki z koców, które się zaczepiało na gałęziach lub osłonach małych drzewek albo tipi z patyków...Też dziękuję za tą podróż w przeszłość!

      Usuń
  7. Bestyjeczko co z tymi komentarzami ? to problem u mnie, czy u ciebie ?;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli pytasz o mój podwojony powyżej to już usunęłam, a jeżeli o coś innego to przybliż temat ;-)

      Usuń
  8. W sumie nietrudno byłoby samemu taki niejeżdący zbudować, trochępomyślunku i części ze starych wozów konnych... może właśnie dla dzieci do zabawy, albo dla gości do spania latem? No ale pomysł oczywiście najważniejszy. Dzięki za natchnienie. Może się zainspiruję:))))

    OdpowiedzUsuń